mojapierwszalokata

Kursy walut

Bezpośredni wpływ banku centralnego na kursy walut ogranicza ogromna skala mobilności przepływów kapitałowych na globalnym rynku walutowym. Fala napływu krótkoterminowego kapitału spekulacyjnego może okazać się tak duża, że interwencje banku centralnego, mające przeciwdziałać wzrostowi kursu walutowego, stają się mało skuteczne. Przykładem tego była sytuacja, jaka wystąpiła na początku 2005 r., gdy nadmiar płynności na globalnym rynku walutowym spowodował napływ kapitału krótkoterminowego między innymi na rynki walutowe krajów Europy Wschodniej. Napływ ten był tak duży, że interwencje walutowe banków centralnych zdołały jedynie zmniejszyć skalę wzrostu kursów walut krajów regionu. Zapraszam na dobrą stronę z kursami walut i nie tylko http://forsal.pl/waluty/.

Również pośredni wpływ banku centralnego na kursy walut, przez prowadzoną politykę pieniężną, jest stosunkowo mały, głównie dlatego, że oczekiwania dealerów na rynku walutowym są nieracjonalne. Rzecz jasna, nie chodzi tu o nieracjonalność w potocznym znaczeniu tego słowa. Jak podkreślaliśmy już kilkakrotnie, w języku finansów nieracjonalność oczekiwań oznacza, że podstawą ich formułowania są czynniki niefundamentalne, jak na przykład analiza techniczna. Dealerzy walutowi wiedzą, że nie występują stabilne związki między zmianami sytuacji w gospodarce i zmianami kursów walut. 

Wpływ czynników fundamentalnych na zmiany kursów walut ma charakter długookresowy. Dlatego nie ma to dużego znaczenia dla decyzji dealerów na rynku walutowym, którzy podejmują transakcje krótkoterminowe. Jak wykazały badania przeprowadzone na amerykańskim rynku finansowym, rozważania o tym, wydarzy się w okresie dłuższym niż sześć miesięcy są traktowane przez dealerów jako rozważania „akademickie", a więc takie, na które nie chcą tracić czasu. Głównym jednak stosowanym przez dealerów walutowych na co dzień sposobem analizy rynku walutowego jest zbieranie informacji z innych banków o uzyskiwanych przez nie zleceniach zakupu i sprzedaży walut. Dealerzy starają się w ten sposób zebrać możliwie dużo informacji o wielkości i kierunku przepływających przez rynek strumieni płatności. Pierwsze, co robi dealer rano w pracy, jeszcze przed podjęciem transakcji, dzwoni do innych dealerów walutowych z pytaniem o to, jakie mają zlecenia.